czwartek, 11 sierpnia 2011

Co, jeśli kłamałam mówiąc, że jesteś tylko przyjacielem? Co, jeśli to wszystko było grą? Mówią, że jestem świetną aktorką... Znów to robisz, znów jesteś szczęśliwy. Co byś zrobił gdybyś zobaczył mnie w tę noc? Zapłakaną i zwiniętą w kłębek? Czemu znów przegrywam? Chcę choć raz czuć się zwycięzcą, a nagrodą mógłbyś być TY. Co, jeśli byś to przeczytał?

wtorek, 28 czerwca 2011

Tak łatwo jest Ci powiedzieć, że jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi... O tak, ale czy przyjaciele mają przed sobą tajemnice? Nie potrafię Ci powiedzieć, że przyciągasz mnie jak magnez, że gdybyś teraz zostawił mnie bez słowa, to tak jakbyś wyrwał i wyrzucił moje serce? Nie chcę, abyś o tym wiedział, bo wtedy miałbyś nade mną przewagę. Nie chcesz bym cierpiała, ale sam fakt, że jestem dla Ciebie tylko przyjaciółką, dogłębnie mnie rani. Znów mi się śniłeś... to nie był dobry sen.

sobota, 18 czerwca 2011

Gdzie jest ta granica? Ten niewidzialny mur... Czuję Twój dotyk, Twoje silne ramię, wiem, że mogłabym się na nim oprzeć. Otwórz się... kolorowe paznokcie, różowe okulary, cukierkowe spodnie, smak waty cukrowej, parasolka, chroniąca przed niewidzialnym deszczem, złote włosy, koszulka w pasy, sweter w romby, trampki, zapalniczka, perkusja, truskawki, wzrok przechodniów, żółty pasek...

środa, 25 maja 2011

To dziwne, że potrafię rozróżniać Twoje uśmiechy. Wiem, że kiedy na policzkach pojawiają Ci się dołeczki to jesteś naprawdę szczęśliwy. Szczerze, to mój ulubiony uśmiech. To zadziwiające jak dużo można wyczytać z Twoich oczu. To szaleństwo, jestem uzależniona, to źle? Wciąż mnie intrygujesz, najpierw pozwalasz się pogłaskać, potem nagle uciekasz. Nie pozwalaj trzymać mnie na dystans, nie cierpię tego!

Wiosna to świetny czas na miłość...

sobota, 7 maja 2011

Ostatnio postanowiłam usunąć moje konto na jednym z portali społecznościowych. Długo się nad tym zastanawiałam, bo pomimo tego, iż to konto nie jest mi już do niczego potrzebne, to w jakimś stopniu jest ze mną silnie związane. To tutaj poznałam moje pierwsze miłości. Właściwie to konto jest częścią mojej historii. Z perspektywy czasu mogę teraz ocenić jak bardzo się zmieniłam, wydoroślałam, zmieniłam swoje priorytety życiowe i sposób myślenia. Właściwie to już byłam zdecydowana, trzymałam kursor myszki na przycisku "usuń konto", gdy nagle spojrzałam na skrzynkę odbiorczą. Coś tknęło mnie, aby zajrzeć tam ostatni raz. No i wtedy się zaczęło... 30 stron, 2 h czytania, śmiania się i płakania. Na samym końcu znalazłam coś, co sprawiło, że nie byłam w stanie usunąć konta. Kilka zdań, które wywołały mi ogromny uśmiech. Chyba właśnie dla takich słów staram się być jak najlepsza:

"Wiesz..? Jestem ostatnio bardzo nieszczęśliwy. Nie wiem, może to jakaś jesienna depresja, czy coś podobnego.
Dzięki Tobie... gdy patrzę na Twoje zdjęcie serce zaczyna mi szybciej bić i uśmiech wciska się na usta. Na te parę sekund czuję się całkowicie normalnie. Wręcz powiedział bym, że dobrze. Potem pojawia się szara chmura, która ściąga mnie na ziemię. Znów w tą szarą rzeczywistość. Ubolewam nad dzielącymi nas kilometrami...

Zawsze sobie powtarzałem, że gdzieś tam (może nawet na drugim końcu świata) jest osoba przeznaczona dla mnie. Mój ideał, którego szukam od tak dawna. To już przeszło 8 lat.. Zwątpiłem, co wprowadziło mnie w obecny nastrój. Nagle okazuje się, że jesteś. Tak bardzo prawdziwa, a tak bardzo nieosiągalna..."


Nie usunęłam tego konta...

środa, 6 kwietnia 2011

Widzę ten wzrok, tę niepewność w Twoich oczach. Nie wiesz co powiedzieć? Milcz, "gdy się milczy, sytuacja staje się jasna", jednak wolę jak mówisz. Opowiedz mi o tym, co Ci się śniło... Byliśmy tam razem?

Zawsze, nim zasnę zamykam oczy i wyobrażam sobie, jak rozmawiamy, jak się śmiejemy, jak patrzysz mi w oczy i uśmiechasz się. Gdyby nie świat wyobraźni już dawno straciłabym nadzieję. Ludzie wolą żyć złudzeniami, to jest łatwiejsze.

Życie- najpiękniejszy dar. Kocham je pomimo tego, że nie zawsze idzie po mojej myśli. Dziękuję Ci Boże za przyjaciół, rodzinę, za Pana A.. :)

czwartek, 31 marca 2011

Chyba nie potrafię kłamać, zauważam z jaką litością spoglądają na mnie znajomi, gdy widzą Pana A. z jego nową miłością. Nawet moje zdolności aktorskie nie sprawdzają się, gdy mijam go na przerwach, a tym bardziej, gdy widzę ich razem. Są tacy niewinni, szczęśliwi. Każde słowo wyszeptane jej do ucha to dla mnie kolejny cios w serce. A przecież obiecałeś mi, że nie pozwolisz mnie skrzywdzić... Rozpadam się na kawałki. Czuję się tak beznadziejnie i bezradnie.

Zakładam maskę fałszu, przyklejam uśmiech i udaję, że cieszę się Twoim szczęściem...

"Człowiek naraża się na łzy, gdy raz pozwoli się oswoić."